Oto kilka ilustracji nawiązujących do poprzednich wpisów. Sfotografowałam "party favor" z tajlandzkiego wesela, czyli mały prezencik, jaki znalazł przy swoim nakryciu każdy z gości: drewniane pudełeczko w celofanie, ze złotą nitką, szkielecikowym listkiem i świeczkami w środku: różyczką i serduszkiem. Jestem przekonana, że przyjechały z Tajlandii.
Here are a few images going back to previous posts. I photographed the party favor from the Thai wedding: a little wooden box in cello, with a gold thread, skeleton leaf and tiny candles inside: a rose and a heart. I'm sure they flew here from the Thai land.
Kartki, które w piątek pojechały do zwierzątek.
Cards which went to the shelter on Friday.
Blankety -
the blankets.

Zmiana tematu - Pisklakowe książki do szkoły. Najfajniejsza jest ta z budynkiem - fura ilustracji i mnóstwo ciekawych faktów. Ach, mieć czas to czytać...
The Younger Unit's coursebooks - the one with the building is the most interesting.
Do tego sterta wielkich szkicowników -
then all the drawing papers.
Słynna Skrzynka -
the famous Box.
Oto co mieszka na górnym piętrze Skrzynki - ołówki, kredki, pisaczki.
This is what lives on top floor of the Box - pencils, colored pencils, skinny markers.
Rezydenci niższego piętra -
the residents of the lower floor.

Trzy najdziwniejsze sprzęty: zwijane papierki do zamazywania narysowanych obiektów, conte crayons i blaszka z dziurkami, dzięki której można precyzyjnie podmazywać narysowane obiekty.
Three strangest objects: smudge sticks, conte crayons and the little metal plate with holes, which facilitates precise erasing of certain parts of drawings.
1 komentarz:
Strasznie podobają mi się Twoje karteczki i zakładki :))) Wpatruję się w mnie już od dłuższego czasu...
Prześlij komentarz