

Ciekawe były też trzymadełka do wizytówek gości – xpikulce wetknięte w przekrojone korki od wina. Łączyły się w ten sposób tematycznie z centerpieces czyli ozdobami na środku stołów: były to białe butelki po winie, wypełnione może w jednej trzeciej ryżem, a do tego włożone gałęzie winorośli. Ta sama winorośl pojawiła się też w party favors – prezencikach dla gości, jakie umieszcza się przy nakryciach: były to mianowicie trójkątne pudełeczka zapałek z nadrukami – imionami państwa młodych oraz złotą myślą o rozpalaniu miłości. Very clever! Uwielbiam takie przemyślane dekoracje, a jeśli jeszcze są samodzielnie zrobione, to całkiem odlatuję.


Tak przy okazji: okazuje się, że pytania Amerykanów o to, czy w Polsce jest o wiele zimniej, niż tu, mają mimo wszystko sens – Polska JEST bardziej na północ niż kontynentalne USA. Na kontynencie północnoamerykańskim na poziomie Polski, czyli 50-54 równoleżnika, jest... Alaska (Aleuty należące do Alaski). Co można sobie zobaczyć tu.
Te Aleuty to conieco mącą – można się kłócić, że stanowią najbardziej WSCHODNIĄ część USA, jako że jedna z ich wysepek znajduje się na półkuli wschodniej, kilkanaście minut na zachód od 180 południka.
Te Aleuty to conieco mącą – można się kłócić, że stanowią najbardziej WSCHODNIĄ część USA, jako że jedna z ich wysepek znajduje się na półkuli wschodniej, kilkanaście minut na zachód od 180 południka.
1 komentarz:
Kochana, ale ty masz dużo czasu i chęci, bo ja też mam dużo czasu ale coś z chęciami...:( mam wiele planów, ale ja jestem chyba z tych co tylko planują:(
U ciebie w domu to widzę, że jest fabryka ATCiaków:D
pozdrawiam
Prześlij komentarz