[wpis bez polskich liter]
My dzisiaj niestety zasuwamy do pracy, ale zeby przedluzyc nieco swiateczna atmosfere, zamieszcze kilka "koled" - piesni religijnych o tematyce wielkanocnej. Bylysmy wczoraj z Lady E i Ajgorem w "nowym" kosciolku - sama nie wiem do konca, jak te nowosc wyjasnic, bo historie ma kilkudziesiecioletnia. Jest wiec "nowy" dla nas i z pewnoscia pod wzgledem muzycznym.
Zjawilam sie tam w sam raz na dziewiata, powitano mnie milo (choc wejscie do miejsca, gdzie prawie nikt mnie nie zna i vice versa, nie jest takie proste :). Znalazlam sie w lawce z LE i... mozna powiedziec, ze runela na mnie fala muzyki! Kilkuosobowa orkiestra, lacznie z perkusja, trzy osoby prowadzace, slowa na ekranie... wszyscy wstaja i spiewaja z entuzjazmem, do jakiego nie jestem w religijnym spiewaniu przyzwyczajona. Nie minelo piec minut, a juz sie wzruszylam. Nie ma co przesadzac z makijazem na oczach, jak sie tam idzie.
Spiewalismy miedzy innymi "Christ the Lord is Risen Today" - piekny utwor, ktorego sie nauczylam w chorze tutaj, kilka lat temu.
2 komentarze:
Otworzyłam stronę Mormonów. Tam trzeba być uszami i oczami. Słyszeć i widzieć. Tylu ludzi, tyle różnych głosów i instrumentów, a wszystko tworzy taką wspaniałą całość - Hallelujah.
Ruta
mam nadzieje, ze moze kiedys sie uda tam zawiezc oczy i uszy, i doswiadczyc tego zjawiska osobiscie :)
Prześlij komentarz