wtorek, 20 stycznia 2009

413. Excel-lent?

Ponieważ przydałoby się conieco dodatkowej gotówki, wystawiłam ogłoszenia na pewnej stronie z lokalnymi postami o tym, że T umie „powiesić obrazek na ścianie i zbudować dom oraz wszystko pomiędzy”, a ja mogę komuś zrobić album itp., albo nauczyć obsługi programów typu Word, Excel, Powerpoint. Że na każdym poziomie itd., chwalpost piękny sobie wysmażyłam.
Przyszła oferta, a jakże, prawie od razu: czy masz doświadczenie w Visual Basic dla Excela? Pfff. Gwincik, nie mam. Wiem tylko z grubsza co to jest. Nie nauczyłam się, bo mi nigdy nie było potrzebne... I wyjaśniam sobie, że resztę życia przeżyję znakomicie bez tej wiedzy, że może ktoś się będzie chciał nauczyć Excela jako Excela, a nie VBA. Niemniej jednak odczułam to jako dziabnięcie w ambicję: raz, że znowu coś próbujemy i znowu się nie udaje, a po drugie – może jednak trzeba było kiedyś siedzieć i się uczyć różnych rzeczy, właśnie po to, żeby umieć i kiedyś móc na tym zarobić pieniążka.
Nic to, life goes on. Z rozpędu zagłębiłam się wczoraj w różne punkty Excela, które mi nie były znajome, na przykład pivot tables, które zapewne są bardzo przydatne. Noszę się z zamiarem przywleczenia z biblioteki jakiejś książki i poduczenia się, bo mam niejasne przeczucia, że mnie samej by to pomogło.
Pocieszam się też, że w czwartek wyprodukowałam piękny raport, w Excelu właśnie, który zabrał mi cały dzień, w którym się rozmaite rzeczy sumują, dzielą, mnożą, przenoszą automatycznie do innych komórek, a nawet arkuszy, wyświetlają na wykresach. Zrobiłam wrażenie na paru osobach... ale widać to za mało. Trzeba się jeszcze dokształcić :)

3 komentarze:

ilekobietamalat pisze...

jak zdolna jestes w pisaniu /oglaszaniu sie, to moze napisz za mnie list motywacyjny;P bo podchodze do tego jak do jeza..albo dwoch;P

kasia | szkieuka pisze...

zdaje sie, ze nawet nad-zdolna jestem, bo udalo mi sie sprawic wrazenie, ze umiem cos, czego tak naprawde nie umiem... ale jakby ci trzeba bylo z ang. wersja pomoc, to moge :)

ilekobietamalat pisze...

ech, musze posiasc zdolnosci sprawiania wrazenia;) bo kiepsko mi z tym idzie ostatnio:D
a z ang.wersja, zapamietam sobie;) a noz kiedys taka pomoc sie przyda:D