sobota, 26 listopada 2016

16:67. przygotowania do grudniownika

Nie bardzo zamierzałam brać się za grudniownik, ale przypomniałam sobie, że mam dwa (!) zestawy liczb, otrzymane w zeszłym roku na Gwiazdkę - no i co ja z nimi zrobię? :) Oraz ze stertą innych przydasiów... Poza tym naoglądałam się motywacji, jak choćby u Kasi, a przy tym przejrzałam sobie mój własny album z zeszłego roku... No i dobra, jakoś może damy radę.

Sporządziłam dzisiaj okładkę...




,,,która sama w sobie jest trochę wspomnieniowa i sentymentalna. Uczestniczą w niej bowiem różne prezenty. Mamy brushosową zieleń od Mrouh, ze embossowanymi śnieżynkami, upieczonymi nagrzewnicą od Niki. Dalej jest wielka śnieżyna od Mrouh, a na niej obrazeczek tytułowy z tego samego zestawu, co liczby - od Sohe. Same okładki są z recyklingowej tektury falistej, oklejonej śnieżynkowymi papierami od Lindy.



Pierwsza strona to dwie pieczątki ze Sklepu Drugiej Szansy - myślę, że fajnie się komponują z tematyką miesiąca. Całe wnętrze to też papier z Drugiej Szansy; kupiłam używany szkicownik, tak że kartki wyrywam, przycinam, dziurkuję i gotowe.

Popełniłam nawet mały falstart i przykleiłam już cyfrę na pierwszy dzień, do której w sam raz nadała się stara kartka świąteczna, chyba od Mary. "Masz, bo tobie pewnie się do czegoś przyda." No to się i przydaje.


Brak komentarzy: