piątek, 25 czerwca 2010

773. z jeleniem i z samochodem

Zamówiono dwie karteczki na spóźnione obchodzenie dnia ojca - jedna miała być z jeleniem, a druga z samochodem. Skorzystałam znów z obrazków na bibigreycat, a przy okazji po raz drugi napaćkałam tło pieczątkując folią bąbelkową. Oczywiście na zdjęciu nie widać, że użylam do tego farby metaliczno-miedzianej. (Przy okazji przypomnionko o wyzwaniu pocztowym w Imaginarium - w końcu folia to jak najbardziej artykuł pocztowy!)

To szare kostropate z kolei jest próbką jakiejś takiej okładziny czy wykładziny - za psie pieniądze sprzedawali w kraftosklepie próbki, które wyszły z użycia, to i mam.

Na drugiej kartce wypróbowałam technikę, z której dość często korzysta Stamping Mathilda, na przykład tu albo tu - ten sam stempelek w kilku kolorach. Ooo, odkryłam właśnie kolejne cudeńko, z linkiem do e-booka o możliwościach gotyckich łuków!

1 komentarz:

Mrouh pisze...

O, jelońska technika baaardzo mi się podoba, jakoś nie zarejestrowałam, chociaż Matyldę mam w czytniku. Poczekać jednak musi ten wynalazek, bo na razie mam ze sobą całe 6 stempelków i to takich tycich, zabranych przez przypadek. Papier leży odłogiem i obawiam się, że się tylko przejedzie w obie strony. Póki co, dziś planuję wieczór przy maszynie- starym singerze 367 bodaj. Pozdrówki:-)