Tak mówi mój azjatycki znajomy, kiedy z nieba sypie białe. Ma sypać więcej...
A koło kratki ściekowej pojawiły się śliczne omrożenia. Chciałam je nazwać
freezings, ale obawiam się, że nie ma zbytnio takiego słowa. Niewykluczone, że będę go jednak używać, bo jest fajne.

Koło śmietnika ktoś postawił skórzany fotel. I stoi sobie...

I jeszcze fotka z wczorajszego podwieczora - baaardzo lubię motyw bezlistnych drzew na tle ciekawego nieba, na przykład takiego pocieniowanego. W sensie
gradient.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz