środa, 26 października 2011

1014. a nie pisałam jeszcze...

...o kamulcach zwiezionych z Kanady i Minnesoty, i o tym, że w drodze powrotnej z ostatniej wyprawy, słuchając Grishama,  narobiło im się znowu sweterków:


Kamienie niby są WSZĘDZIE, ale znalezienie ładnych, okrągłych, pasujących do dłoni - to nie taka prosta sprawa. Na szczęście Jezioro Górne spisało się i wyszlifowało całe mnóstwo takich w-sam-raz.

1 komentarz:

Mrouh pisze...

Tym jeszcze gołym to trzeba jakiś golfik zrobić:-)